faltino

my dzis zaliczylismy ortopede i okazalo sie ze z kolankami wszystko ok tylko stopy do powaznej korekty jak na poczatek musimy zastosowac sie do bucikow z usztywnioną piętą i za kostke plus specjalna wkladka na szpotławo koslawe stopki i do kontroli za poł roku jak to nie pomoze to specjalne korekcyjne buty bedzie nosic ktorych wzor sie bieze z odlewu gipsowego stopy a jak by to nie pomoglo to korekta operacyjna
dodam ze daria sie z takimi stopkami szpotławymi urodzila a my mamy czyste sumienie bo zawsze miala butki bartka a to dobra firma musze to sobie tak tlumaczyc choc teraz przez te upaly chodziła w zwyklych piankowych




przystępny cenowo gramofon z napędem paskowym i przyciągającym wzrok wyglądem
proste ramię, gwarantujące idealne trzymanie się rowka przy skreczowaniu
2 przyciski Start/Stop ułatwiają korzystanie z gramofonu w pozycji "do miksowania" i "bitewnej"

czas startu i stopu: < 1 sek przy 33 1/3 rpm

suwakowa korekcja tempa w skali + / - 10%

2 prędkości talerza: 33 lub 45 rpm

2 wyjścia RCA (kabel w zestawie) oraz kabel uziemiający

w zestawie:
wkładka Stanton 500B
slipmata
firmowy płócienny pokrowiec

separacja kanałów: > 14 dB

pobór prądu: 5.5 W

DANE TECHNICZNE
napęd paskowy
prędkości 33 i 45 rpm
regulacja prędkości (PITCH) +/- 10%
nierównomierność < 0.2% WRMS przy 33 1/3 rpm
ramię proste (191 mm)
wymiary (szer x wys x gł) 452 x 370 x 86 mm
waga 5.4 kg

Napiszę parę słów o wkładkach mających na celu wyrównanie skrócenia długości nogi.
Przy podejmowaniu decyzji o ich zastosowaniu istotne jest to o czym wspomniała AgaW - całościowe spojrzenie na pacjenta. Konieczna jest ocena ustawienia jego tułowia, miednicy (w tym także ustawienie i ruchomość stawów krzyżowo-biodrowych), stawów kolanowych, stóp a na końcu bardzo dokładny liniowy lub za pomocą deseczek kalibrowanych pomiar długości obu nóg. Dopiero wtedy, biorąc to wszystko pod uwagę, należy podejmować decyzję o podaniu wkładki wyrównującej pamiętając, że różnica w długości nóg do 1 cm uchodzi za fizjologiczną. Wrażenie dłuższej nogi lub chwilowe uczucie ułatwionego chodzenia z wkładką nie jest żadnym wskaźnikiem do zastosowania korekcji długości nogi a jej pochopne użycie przynosi szereg dalszych patologii w ustawieniu stawów, naszego całego ciała i bólów w nawet odległych jego rejonach.
I jeszcze jedno. Moi pacjenci przychodzą najczęściej do mnie z wyrównaniem długości nóg za pomocą podpiętki, w kształcie klina. Jeśli jego wysokość przekracza 1 cm to w efekcie stopa otrzymuje potężne przeciążenie w obrębie tyłostopia, śródstopia i przodostopia co w konsekwencji prowadzi do bolesnej nadruchomości stawów stopy (np. bolesność pięty, halluksy jak również duża bolesność łydki). W związku z tym najbezpieczniej jest zamówić wkładkę podpierająca łuk podłużny stopy, korygującą ustawienie kości piętowej i względem niej śródstopia z przodostopiem z uwzględnieniem korekcji skrótu nogi. Niestety, w przypadku dużych różnic w długości nóg konieczna będzie rezygnacja z półbutów (bo pięta będzie wyskakiwała z buta) a czasami nawet dodatkowo niewielka korekta w wysokości podeszwy. Tylko, że tutaj konieczne będzie zastosowanie materiałów o dużej sprężystości (podeszwa nie może być bardzo sztywna!!!) na wysokości stawów śródstopno-palcowych. Wiem że to mało satysfakcjonujące Was rozwiązanie i rozumiem Was. Ale czasami inaczej się nie da.........

Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych tematem,
Fizkom

Witam,
Wracając do wypowiedzi Tigera, ja jeszcze nie spotkałem dziecka
po operacji, które nie będąc rehabilitowane nie miałoby nawrotu.
Jak takie dziecko zacznie wstawać i nie zapewni się jemu właściwego obuwia ortopedycznego (a przede wszystkim wkładek bo same buty jedynie umożliwiają
chodzenie, to dobre wkładki zapewniają korektę) to stopy się nie utrzymają prosto.
Operacja jest ułudą, daje natychmiastowy efekt, widoczny. Cieszy to rodziców, bo widać
od razu rezultat.Tak pięknie wygląda, jest to jednak efekt krótkotrwały, bo jeśli się nie wdroży rehabilitacji, to po jakimś czasie jest nawrót deformacji.
Jeśli wówczas zwrócimy się do lekarza ortopedy za takim nawrotem, jedyną odpowiedzią jest OK., nawrót trzeba ponownie operować. Wyprostujemy i tak w kółko kroją dzieciaka, okaleczają. A bywa, że na kilku operacjach się nie kończy. Każda operacja to pogorszenie stanu mięśni, które po gipsach pooperacyjnych i przecinaniu zanikają.
Jeśli powiedziałby mi lekarz- ortopeda, że nie potrzebna jest rehabilitacja, to zapytałbym, ile dzieci na stopy końsko-szpotawe zoperował w życiu?
Jeśli dużo, postarałbym się dotrzeć do tych dzieci już zoperowanych przed laty, żeby zobaczyć jak wyglądają po paru latach, czy nie było nawrotów, etc. Czy nie są po prostu kalekami.
Warto przyjrzeć się łydkom dziecka zoperowanego na stópki. Zwykle mamy tu do czynienia z efektem określanym jako bocianie nóżki, tj. prawie brak mięśnia brzuchatego łydki, nóżki słabe.
Na całej długości proste, jak u bociana, bez zgrubienia(mięśnia na łydce).
I kto mi powie , że nie trzeba tego rehabilitować?
Oczywiście w wielu przypadkach operacja to konieczność, jeśli stopy są twarde, nieelastyczne, ale są lekarze którzy twierdzą, że operacja w tak młodym wieku (kilku mcy)
jest niedopuszczalna, bo nie widzi się co się tnie i uszkadza- nerwy, naczynia krwionośne, ogółem jest więcej szkód.

Problem polega na tym , że dziecko z wadą stopy końsko-szpotawe powinno być zdiagnozowane przez konsylium lekarzy specjalistów w tym zakresie (ortopeda, rehabilitant, neurolog) nie zaś trafić do lepszego lub gorszego ortopedy. Ortopeda, co już napisałem, widzi problem jedynie wycinkowo, a jedyną odpowiedzią na wszystko jest skalpel.

Tiger , a jak było Twoje dziecko operowane:1 operacja na obie stópki, czy dwie operacje na każdą stopę? I jaką metodą ?

DLA LUDZI z dziećmi z wadą stopy końsko-szpotawe rada. Warto polepszyć nieco fundusze
rodziny (pieniązki przydadzą się choćby na dojazd do lekarza czy rehabilit.) i ubiegać się o orzeczenie o niepełnosprawności maluszka. Lekarz prowadzący powinien wystawić stosowny wniosek na Komisję. Później czeka się i po wizycie na Komisji (zwykle 1 osob. Lekarz z ZUSu) jest orzeczenie. Jeśli niekorzystne, warto się odwołać (rozporządzenie Ministra zdrowia nie wymienia tej wady jako przyczyny niepełnosprawności,
ale ostateczne odwołanie -od orzecz. Komisji II instancji- jest do Sądu Pracy i ubezp Społ.
W sądzie stosuje się przepisy ustaw, nie rozporządzeń, które pisują ministrowie.
Co daje orzeczenie o niepełnospr. : zasiłek sto parę złotych miesięcznie, przejazdy PKP (trzeba mieć legit.+zaświadczenie) dla dwóch osób (dziecka i opiekuna) ze zniżką 78% na turnusy rehabilit., możliwość parkowania w miejscach dla inwalidów (ważne to przy korkach na przyszpitalnych parkingach).

Pozdrawiam
Mariusz

© 2009 faltino - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates